Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pants. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pants. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 lipca 2009

Jeszcze bardziej... tani Armani


"Mnie stanowczo nie powinni wpuszczać do TEGO namiotu!" Oczywiście powiedziałam to już wewnątrz owego wspaniałego przybytku, wypełnionego dobrami wszelakimi, których naręcze niosłam do przymierzalni. Co zrobić, gdy na sąsiednich wieszakach wisi Laurel, Karl Lagerfeld czy Giorgio Armani? Wszystko za góra 2 złote. Nie mam obsesji marek, ale wiem z doświadczenia, że ubrania z dobrych tkanin, dobrze uszyte, trzymają się nieźle nawet jeśli pochodzą z drugiego obiegu. Sukienkowy Lagerfeld na mnie nie wszedł, ale bluzkowy Armani natychmiast poszedł do kasy. Torba z innej wizyty... Też w cenie czekoladowego batonika. Mnie urzekła tym hiperrealistycznym krokodylim deseniem. Do tego jest całkiem spora - coś dla maniaków noszenia ze sobą bardzo bardzo wielu... drobiazgów. Gościnnie na blogu mój pies, Rudolf - czasem nawet pozuje!




Bluzka z rajskimi ptakami, Armani Jeans Vintage,
spodnie marmurki, HM,
kwiatek, HM,
naszyjnik, HM,
pasek, Zara,
łapcie, HM (mój letni standard, tak to jest na starość),
torba krokodyla, Vintage aus Namiot Altex.

środa, 20 maja 2009

Pocztówkowo.

Image Hosted by ImageShack.us

Nie odpowiadam za jakość tych zdjęć. Nie ja robiłam. To znaczy: to z jamnikiem to oczywiście ja. To wejście do jednego z najfajniejszych w Warszawie sklepów płytowych: "Muzant" przy ulicy Wareckiej. Klimat sentymentalny oraz setki winyli, książek i innych najfajniejszych rzeczy... Myślałam, że spasuję w kwestii marmurków - od tych się uzależniłam. Super gacie - kupiłabym z 5 par, bo tak wygodnych spodni jeszcze nie miałam. A co najważniejsze - idealnie przylegają do łydek... łydek rowerzysty, rzecz jasna.

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us



Kwiatowe kimono - mój wytwór sprzed lat,
marmurki na gumce - HM,
buty a la Bollywood, galeria centrum,
okulary, Camaieu,
torba, Top Secret,
kwitnie - lilak chiński, a jak pachnie!

sobota, 9 maja 2009

Moje własne Idaho

Image Hosted by ImageShack.us
My Own Private Idaho to zapewne jeden z najwybitniejszych, najbardziej dopracowanych filmów lat dziewięćdziesiątych. Bez wątpienia jest to najlepszy film Gusa van Santa... no i w moim kinomaniackim rankingu coś z rejonów top five. To jest po prostu doskonały film, widziałam go chyba ze 100 razy. Jest tu wiele ciekawych postaci (boć film jest trawestacją samego mesje Szekspira...), ale dla mnie zawsze najciekawsza pozostanie dziwaczna matka. Pośród postaci z półświatka niewiarygodna w swojej bieli, z dużymi klapami płaszcza. Nie wiem, dlaczego, ale od razu przypomniała mi sie dziś matka Rivera Phoenixa z tego filmu... gdy zobaczyłam tę kurtkę w sklepie z używaną odzieżą. Jest to niebagatelna kurtka - skórkowa, Made in USA. Dawno nie widziałam równie idealnej kurteczki. To wszystko przez biel i te załamania na ramionach. W filmie Van Santa matka jest postacią rozbitą na dwie równoległe bohaterki - obydwie zdeprawowane i obydwie w bieli. Niewiarygodne, jak wiele znaczeń nosi w sobie ta żałobna barwa.
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Kurtka skórzana, Made in USA, 30 złotych, Vintage,
top w Moneta lub Maneta, HM,
gatki, who knows,
buty, HM

wtorek, 28 kwietnia 2009

À l'ombre des jeunes filles en fleurs

Image Hosted by ImageShack.us

Niektórych zdziwi mój powrót do mojego własnego bloga :-OOO I to nie w czerni. Cóż - dalsze ubieranie się całkiem na czarno przypłaciłabym ostrą, być może już niewyleczalną, depresją. Nigdy nie ubieram się na czarno, nienawidzę tego koloru. W czarnym wyglądam 20 lat starzej, wychodzą mi wszystkie zmarszczki i w ogóle czarny to najgorszy kolor. Kupiłam sobie wielki czarny kwiatek/broszkę.... w sumie i tak chodzę cały czas na czarno - przechwalam się tylko kaszmirową marynarką upolowaną w gigantycznym ciucholandzie. Za to spodnie znalazłam idealne - strasznie mnie kusiła owa para w kolorze prawie białym, ale cóż - rozsądek znowu wziął górę, ale fason to wprost kandydat do Nobla. No może poza listwą z dżinsu w pasie, którą można wiązać w kokardę... tego elementu kroju nigdy nie zrozumiem - ale po co wymyślono nożyczki?! ... Miałam napisać "Czarna wiosna", ale porwałam się na Prousta. To oczywiście ironia, bo u zakwitających dziewcząt straszna bryndza lately.

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Spodnie dżinsowe z zakładkami, Bershka, 99 złotych,
żakiet kaszmirowy, Dacks London, Vintage,
koszulka, Zara Man,
wisiorek, HM,
broszka, HM,
słonik, kiosk Ruchu na Grochowie,
buty skórzane na drewnianym obcasie, Mango.

sobota, 28 marca 2009

My rendition of the 80s dilemma.

Image Hosted by ImageShack.us
Jakoś moda na lata 80te mi nie w smak. Może dlatego, że spędziłam w owych dyskotekowych czasach 1/3 swojego marnego żywota. Marmurki od Turków, spódnice z falbaniastego dżinsu, wyszywane - a jakże! Dresy z kreszu i legginsy na wysoki połysk: to wszystko doskonale pamiętam i wspominam raczej z pogardą niż z rozrzewnieniem. A najlepsze były "mc-hammery", czyli spodnie z obniżonym krokiem. Teraz emsihammery kompletnie podbiły królestwo mód. No dobra - na to mogę przystać. Mam w nich zadek niczym rosła klacz, ale co tam - ta deformacja figury to jest skutek konieczny i nieunikniony. Do tego ostatnio kupiłam sobie jeszcze lekko fetyszystyczne rękawice z suwakiem. Z tego zakupu to akurat jestem przeszczęśliwa - dawno szukałam długich skórzanych rękawiczek w ładnej barwie, które idealnie dopasują się do moich mikrych paluszków. I voila! A sukienka z Sue Ryder Fund na pewno wiele razy pojawi się na mnie w dobie upałów, it's simply gorgeous - choć tu widać tylko górę.

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

You-cant't-touch-this doll ma na sobie:

spodnie mc-hammer stajl, Pull&Bear, 35 zeta - to jest rozmiar 34 :-FFF,
bluzkę kimonową z wymyślnie doszytymi guzikami, Mom's,
buty Stradivarius,
skórzane rękawiczki, Galeria Centrum,
sukienkę Vintage z Sue Ryder Fund, 10 złotych szczęścia,
pasek z tegoż sklepu, 3 złote szczęścia,
kokulary a la wayfarer, Camaieu,
satynowe butki w groszki we wściekłym różu, Odeon.


PS. Zdjęcia zrobił nasz niezwodny gupol samsunga.