Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pleats. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pleats. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 maja 2009

PLEATS Please!

Image Hosted by ImageShack.us
Odkąd pamiętam wszyscy zazdroszczą mi szyjącej mamy. Przyznaję - posiadanie szyjącej mamy jest w dechę. Obserwowanie szyjącej mamy jest bardzo zabawne - szczególnie, gdy tworzy stroje z fanaberiami, na przykład gustowną retro wstawką z plis. Krzyczy, wali w maszynę, przyzywa świętych oraz aniołów, ogólnie - jest mocno nie w sosie. Ba! Twierdzi, że to już bezsprzecznie ostatnia rzecz, którą szyje ;-D Smutne fakty przedstawiają się tak, że nawet gdyby chciał, nie znalazłby już właściwie żadnego zakładu plisującego tkaniny na zamówienie. Czasy solejek bezpowrotnie już chyba odeszły do lamusa, a materie poddane wszelkiego sortu termicznej obróbce można już kupić gotowe w belach... z nich właśnie tworzone są te barbarzyńskie, bazarowe suknie na wesela i chrzciny. Żeby coś własnoręcznie uplisować - i tu mówię z tzw. własnej autopsji :-) - trzeba włożyć niemało wysiłku. Najważniejszy jest jednak duch zespołowy! W sukience plisowań nie za wiele, ale trzeba było się pomęczyć. Mam ją od lat. Jej paradoks - ma na stałe plisy, ale poza tym: można ją zwinąć w kłębek i przejechać pół świata, nigdy się nie pomnie :-D Natomiast pasek nabyłam en passant w ulubionym Barze Olszynka. Już jestem w nim zakochana bez pamięci. No dobra - też uważam, że plisy są dla starszych pań... ale jak miło sobie na nie popatrzeć. Monotonia fotograficzna zaś wypływa z faktu, że nie mogę się nadziwić, ile fajnych rzeczy można zrobić takim fatalnym aparatem, i do tego częściowo zepsutym.

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Sukienka z brzoskwiniowej skórki: mama, która jutro ma swój dzień,
Pasek ze złotą klamrą, Vintage.


PS. Posyłam na allegro parę sztuk odzieży, w tym ukochany płaszcz - może ktoś teraz zapała do niego miłością:
Image Hosted by ImageShack.us